Netflix i głos ludu – felieton

Facebooktwitter
[Średnia ocena: 3.3]

Netflix-Israel

Wejście Netflixa do Polski, w styczniu tego roku, spowodowało szybsze bicie serca wielu rodzimych kinomaniaków.
Jedni szybko ochłonęli, rozczarowani skromną ofertą filmów i seriali czy brakiem polskich wersji językowych. Inni postanowili dać amerykańskiemu koncernowi kredyt zaufania i poczekać na rozwój wydarzeń. Tak czy inaczej każdy z nas, nie raz i nie dwa słyszał nieśmiertelne argumenty – „za drogo, za mało”  albo „traktują nas jak trzeci świat”. Dodajmy do tego znane wszystkim „Oglądam za darmo na torrentach”. Polacy to naród malkontentów – tak mawiają niektórzy. Prędzej skłaniam się do twierdzenia, że jesteśmy po prostu niecierpliwi i bardzo wrażliwi na to co postrzegamy jako dyskryminację. Wielu z nas uznało zawartość polskiego Netflixa jako rzucony nam ochłap, półprodukt – w porównaniu z bogatą odmianą amerykańską.

Chcielibyśmy mieć wszystko już i teraz. A fakt, że Netflix pojawił się jednocześnie na wielu rynkach, jeszcze bardziej utwierdzał pesymistów, że znikniemy gdzieś w tłumie. Gdy usługa stała się dostępna prawie na całym świecie w jednym momencie, ciężko było uwierzyć, że ktoś w Netflixie patrzy na nasz mały kraj i duma… „O, ciekawe co Polacy chcieli by oglądać?”
A jednak, muszę was zaskoczyć, drodzy czytelnicy. Jestem abonentem Netflixa od pierwszego dnia dostępności w Polsce i być może dlatego miałem przyjemność uczestniczyć w specjalnym projekcie. Projekcie o którym wam teraz pokrótce opowiem.

Każdy byłby podejrzliwy, gdyby otrzymał na swoją skrzynkę mailową wiadomość o takiej treści. Abonencie, zapraszamy Cię do specjalnej grupy dyskusyjnej  Netflixa, byś mógł dzielić się swoimi spostrzeżeniami i uwagami. Cóż jednak szkodzi? Zaloguję się i zobaczymy…  Fakt, że nadawca wspominał o drobnych prezentach za wkład w dyskusję (w postaci przelewów Paypal) był dodatkowo motywujący. Szybko okazało się, że nie jest to żadna „ściema” i na specjalnie przygotowane forum zaczęło napływać coraz więcej osób. Narodowości bez liku, chociaż łatwo było zauważyć, że to przedstawiciele „nowych” dla Netflixa rynków. I ustalmy od razu – gospodarzem forum była zewnętrzna firma – a nie sam Netflix. To lekko rozczarowało, ale wszyscy zaproszeni i tak wydawali się niezwykle podekscytowani możliwością wniesienia wkładu w rozwój ulubionej platformy VOD. Początki były jednak dosyć … mało imponujące.

Pierwsze kwestie, które interesowały przedstawicieli Netflixa ,wydawały się dla mnie średnio istotne. Intrygowało ich co mówią o usłudze moi znajomi albo co słyszę i czytam w social media. Jak zareklamowałbym ją innym.  Każdy był tutaj głosem ludu – nie jest zaskoczeniem co znalazło się na tapecie większości forumowiczów z Polski.  Inne tematy, dotyczyły konkurencji. Kto, za ile i jak wypada na tle Netflixa. Potraktowano nas troszkę jak bazę lokalnych informacji, a nie osoby, które miałyby wnieść coś znaczącego do samej usługi VOD.

Jesteśmy lepsi od HBO GO? Kto na Twoim rynku może nam zagrozić?
Wolisz oglądać Youtube czy Netflixa i w jakiej kolejności?
 Et cetera, Et cetara…
Ten trend utrzymywał się przed dłuższą chwilę. Jeśli nie myli mnie pamięć, zdarzały się tematy „Jakich filmów/seriali brakuje wam w usłudze”, ale odniosłem wrażenie, że to nic nie znaczące „listy życzeń” . Temat niekompletnej oferty pojawiał się tak często, że gdy dodawano nowy wątek do rozmów, moderatorzy z żartem umieszczali komentarz „tylko nie piszcie, że mało kontentu, to już wiemy”. Rozważania, co się nam podoba, a co nie, co byśmy zmienili, a co nie – trwały niezwykle długo. Jak mantra  – polskie napisy, polski lektor. Przejrzystość dodawanych materiałów, tak bym nie musiał korzystać z zewnętrznych serwisów (typu unogs.com).  WIĘCEJ KONTENTU.  Czyli tylko czcze gadki, tak?

Na szczęście, nie. Dyskusje miały też bardziej merytoryczny charakter. Trochę czasu poświęcono obsłudze klienta i co warto by zmienić w jej obecnej formie. Innym, rozlegle dyskutowanym tematem była usługa odtwarzania offline. Tak, Netflix najwyraźniej bardzo poważnie podchodzi do tej kwestii. Dano nam możliwość głosowania na logo usługi, slogan czy odpowiedni opis funkcjonalności dla laików. Mieliśmy też okazję napisać jak w ogóle wyobrażamy sobie tę opcję w praktyce. Poruszano też kwestię aplikacji mobilnych – jak i gdzie z nich korzystamy, jak ważny jest dla nas wpływ na ilość użytych danych przez sieć komórkową. Starano się też niebezpośrednio wysondować ile osób w danym domu korzysta z jednego konta. Owocne rozmowy to również te, które dotyczyły niuansów językowych:  błędów w tłumaczeniach, odpowiednim doborze słów. Pytano też wprost, co kłuje nas w oczy w lokalnych wersjach.

Grupa dyskusyjna zakończyła działalność dosyć nagle – parę dni przed „oficjalnym” wejściem Netflixa do Polski. Fakt, że to sam Netflix wyciągnał wtyczkę, był bardzo oczywisty. Moderatorzy szybko pozamykali trwające wątki rozmów i pozostawiono społeczności jedynie krótki komunikat o „reorganizacji” dotychczasowych działań. Jednocześnie pożegnano wszystkich forumowiczów, zostawiając małą furtkę do powrotu. O, być może kiedyś jeszcze poprosimy was o pomoc.
Zapowiedź okazała się prawdziwa, gdyż niecały tydzień później, przy okazji startu Netflixa w naszym kraju, poproszono wszystkich polskojęzycznych forumowiczów o powrót do grupy dyskusyjnej. Okazało się, że to jedynie łabędzi śpiew całego projektu i pozostało nam uczestnictwo w ostatnich dyskusjach – będących powrotem do powtarzanego w kółko „teraz jak wam się podoba?”, a  także „napiszcie nam co mówią media”.  Grupa dokonała żywota niedługo później, gdy definitywnie nas pożegnano i zamknięto forum.

Zapytacie na pewno, czy cokolwiek z tego o czym dyskutowano, dało wyraźne efekty w praktyce? Czy będąc abonentem Netflixa dostrzegłem jakiekolwiek zmiany przez ostatni rok? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Co prawda np. w aplikacji mobilnej, pojawiła się opcja wyboru jakości streamingu, ale czy to zasługa grupy dyskusyjnej? Czy pojawiające się na ekranie głównym zapowiedzi premier czy podsumowania („W zeszłym tygodniu dodano x pozycji do katalogu”) to efekt naszego wiercenia dziur w brzuchu Netflixa o większą przejrzystość ? Może, ale to rzeczy tak oczywiste, że ciężko przypisywać sobie za nie zasługi. I rzeczywiście, miło było czasami zobaczyć poprawiony polski tytuł filmu, który zgłosiłem. Ostatecznie odniosłem jednak wrażenie, że trafiamy do dużej tabelki jako cyferki, określające tendencje klientów, a nie indywidualnie „zmieniamy oblicze Netflixa”. Być może właśnie o to chodziło – i wszystkie wspólne narzekania na brak polskiego lektora, napisów czy menu w końcu dały efekt?

Cóż, najwyraźniej Amerykanie już doskonale wiedzą co Polacy chcą oglądać 🙂 I jeśli dołożyłem do tego swoje trzy grosze, bardzo mi miło.  Gdy doczekamy się nowej funkcjonalności, jakim jest tryb offline, przekonamy się czy mieliśmy jakikolwiek wpływ na jej kształt. Tymczasem, bądźmy pewni – jesteśmy pełnowartościowymi klientami w oczach Netflixa. I jeśli macie jeszcze wątpliwości, po oficjalnym starcie w Polsce – miejmy nadzieję, że rozwój tej usługi w najbliższych miesiącach je rozwieje.

Po prostu, bądźmy cierpliwi.

KOMENTARZE:

36 myśli nt. „Netflix i głos ludu – felieton

  1. „Po prostu, bądźmy cierpliwi.” – place = wymagam, nie musze byc cierpliwym. Nie mam 15 lat. Konkurencja jest i ma sie dobrze.

    • Netflix nie ma w PL konkurencji. 43 PLN to nieograniczony dostęp do usługi w standardzie HD , płyta Blu-ray to ciągle wydatek ok 50 zł, dwa bilety do kina to również 50 PLN…Netflix w PL ma ciągle potencjał i spore możliwości

      • Ipla, Vod.PL, player.pl, usługi VOD operatorów? Na razie Netflix jest nie tylko od nich sporo droższy ale i uboższy, nie licząc kilku perełek.

        Także nie zmyślaj. Filmy DVD można dostać już za 5-10 zł, a jakość 576p nie jest wiele gorsza od netfliksowego buforowanego 720p.

      • Do Stanisław stary weź sie ogarnij jesli ciebie kręcą polskie seriale to ok ale już na chwile obecna Netflix ma największy content i w najlepszej jakości napisz w czym takim vod lub ipla są lepsze

      • Rozumiem, że merytorycznych argumentów brak? 😉

        W UPC mam od groma zagranicznych produkcji. Polskie są dostępne na wielu serwisach za darmo i legalnie, więc nawet nie biorę ich pod uwagę.

      • Taaaa upc super ofertę maja Widziałem … gdyby netflix miał taka to dopiero by wszyscy na niego psioczyli weź proszę Cie jeśli chodzi o upc to sa może 2-3 fajne rzeczy i to wszystko heheh zreszta pewno upc nie długo zrezygnuje ze swojej ” super ” oferty na korzyść netflixa

      • Mam dostęp i do Ipli, i do playera i VOD.pl onetowego. Niestety nei zgodzę się, że którykolwiek z tych serwisów oferuje kontent w cenie i jakości Neflixa. Pakiet w playerze TVN-u nie wystarczy, by zobaczyć najnowsze produkcje filmowe. Te są oczywiście płatne dodatkowo. Ba, ostatnio oglądając zwykłe „Fakty” miałam buforowanie za buforowaniem. To mi się w przypadku Netflixa nie zdarzyło do tej pory. Ipla… Cena przystępna dla użytkowników Cyforwego Polsatu. Nawet są Wikingowie – sezon 4. Tyle że ze 3 odcinki i dostępne czasowo. Filmy – są, a oczywiście, ale część płatna dodatkowo (od 6 do 9 zł). Najlepiej na tym tle wypada onet, który jednak nie ma żadnej oferty serialowej i za 19.99 mamy możliwość oglądania tylko na jednym urządzeniu. Sorry, ale jeśli to jest konkurencja, to… marnie to widzę.

    • Gwoli sprawiedliwości. Oferta UPC zapewne jest lepsza niż np. Cyfrowego Polsatu. Ale problem w tym, że jest związana z jednym dostawcą telewizji kablowej. Na moim terenie np. nie mogę skorzystać z jego oferty w ogóle. Z Netflixa mogę skorzystać wszędzie tam, gdzie jest Internet.
      Jedyną porównywalną oferta jest HBO Go, ale i tu mamy powiązanie z kanałami telewizyjnymi. Siłą Netflixa jest dostępność i jakość (to jest HD, a niekiedy nawet 4K przy odpowiednim łączu i niektórych filmach).

  2. „Chcielibyśmy mieć wszystko już i teraz” – to nie Polacy, to takie czasy nastały. Łatwość dostępu do wszelkich treści tak nas wychowała. Gdy dodatkowo musimy za coś płacić, to nasze oczekiwania i chęć natychmiastowego dostępu do wszystkiego wzrasta (w Polsce 10 krotnie wzrasta, bo taki to naród jest). Gdzieś w jakimś wywiadzie ktoś, być może CEO, wspomniał, że czas potrzebny na zrównanie biblioteki między wszystkimi krajami, to ok. 5 lat. Ciekaw jestem jak to wszystko dalej się potoczy, mam nadzieje, że w przypadku naszego rynku tak długo nie będziemy musieli czekać. Póki co płace, korzystam i obserwuje, a jednocześnie trzymam kciuki, żeby z upływem kolejnych miesięcy i lat rozwój nie wyhamował, fragmentacja w postaci kolejnych netflixo-podobnych serwisów i praw na wyłączność nie wymusiła na ludziach posiadania 10 płatnych kont (co chyba w stanach powoli staje sie faktem – netflix, amazon, hulu, seriwsy poszczególnych stacji) oraz żeby Polska nadal była jednym z tych 20 wyróżnionych 🙂
    Aktualnie do pełni szczescia brakuje mi tylko HD w hbogo, może ktoś coś wie czy jest na to szansa? 🙂

    • „Aktualnie do pełni szczescia brakuje mi tylko HD w hbogo, może ktoś coś wie czy jest na to szansa?” – chyba chodzi o UltraHD bo HD 1080i od dawna jest na smart tv. W przeglądarce max to 720i

      • Naprawde? Zainstalowalem sobie na probe hbogo na telefonie i przez chromecasta strimowalem jakis odcinek darmowy na telewizor dla testu zeby zobaczyc czy oplaca sie kupic abonament i wszystko bylo kiepskiej jakosci, ale to moze w takim razie wina tego ze nie mam abonamentu wykupionego,ciekawe

      • Chromecast hbogo to 720 niestety…. Nie w kazdym smarttv jest dedykowana aplikacja hbogo w której rozdzielczość to 1080.

  3. Coś im nie idzie to słuchanie ludu. Na czatach z przedstawicielami nikt nic nie wie, nic nie potrafi przekazać, podobno idzie to gdzieś wyżej ale od miesiąca słychać tylko „tak, z pewnością naprawimy błędy, ale nie wiem kiedy i nie jestem w stanie nic powiedzieć”.

    Na razie nadal kicha. Przyjechał szefu, coś tam popaplał do mediów – i to tych, które nie zadały żadnych sensownych pytań, nadal powtarza bzdury o lektorze przekazane przez niedorozwiniętych redaktorków portali (przede wszystkim ta półforma po angielsku nie nazywa się „lector”) i nadal wszystko w czarnej głębokiej. I jeszcze niektórym się podoba, że w Polsce znowu jak w lesie! Ręce opadają.

  4. Ja się zastanawiam czy przypadkiem nie czeka nas wkrótce dodatek seriali Fox, prawa do polskiej produkcji, która niedawno zadebiutowała w Netflixie, „Projektanci na Start”, posiadają tylko dwie firmy, w tym jedna to Fox, zresztą ten program powstał na zlecenie Fox. W Player.pl ten sam pogram jest właśnie na licencji od Fox, bo ta druga firma jest powiązana z Polsatem.

    Może być tak, że jest już umowa z Fox i produkcje zagraniczne szykują na listopad, ale czas pokaże.

    • fajnie by było ale jeśli jest coś na rzeczy to bardziej jakoś 2017 roku dopiero. jakby miały być w listopadzie to podali by w rozpisce nowości serialowe jakby miły być. Oni mają umowe na american crime story sprawa o.j simpsona jakoś na początku 2017 ale to narzazie jedyny przypadek. O ile dodadza seriale na licencji foxa to obawiam sie ze szybko to jednak nie będzie.

      • Jeżeli rzeczywiście te produkcje są od Fox-a a wszystko na to wygląda,to myślę że te seriale które mają polskie opisy mogą w każdej chwili się pojawić i bez żadnej zapowiedzi się to stanie

      • o ile bedą te seriale od foxa to może być tak jak piszesz Edek czyli bez zapowiedzi, ale raczej wydaje mi się ze będą chcieli je dodać do kalendarza premier na kolejne miesiące tak jak zrobili z np Housem

  5. Nie ma czegoś takiego jak produkcje Foxa. Netflix nie dogaduje się ze stacją tv, tylko z producentem, w tym wypadku FNG i 20th Century Fox.

    • Netflix nie dogaduje się z producentem tylko z dystrybutorem / właścicielem praw do emisji w danym kraju lub regionie. A jeśli chodzi o prawa do emisji seriali to często prawa dystrybucyjne są w rękach podmiotów powiązanych z określonymi grupami medialnymi.

  6. FIC już nie istnieje. Teraz jest FNG czyli Fox Networks Group
    Netflix ostatnio podpisał jakąś umowę z 20th Century Fox, czego efektem są filmy tej wytwórni i kilka seriali.

      • Wygląda na to, że tak, inaczej nie byłoby ich produkcji w polskim Netflixie. Poza tym polskie opisy przy sporej ilości seriali 20th Century Fox nie jest ot tak sobie.

      • a jakie już seriale mają polskie opisy dodane w netlifixie i których nie ma jeszcze u nas?

  7. Nie pamiętam gdzie, chyba na tym portalu, jakiś miesiąc temu, w komentarzach ktoś wrzucił screeny, było m.in. Jak poznałem waszą matkę, Homeland i Magia kłamstwa. Wszytko to są produkcje 20th Century Fox.
    Czy to się pojawi? Niewiadomo. Wydaję mi się, ze nie robili by opisów w naszym języku, gdyby nie było planów dołączenia tych seriali.

    • Jeszcze IZombie, AHS, The Killing, Prison Break, SoA, The Americans itp Ale nie wiem, czy wszystko pochodzi z 20th Century Fox.

      • A i The Bridge, Scorpion, Terra Nova. Ale to chyba wszystko było podawane kiedyś 🙂

      • Dziwne że jeszcze nie ma The Killing, skoro Netflix wyprodukował 4 sezon (a w polskiej telewizji były tylko sezony 1-3).

  8. Ktoś na tym forum poruszył temat przycisku do usuwania filmów z listy aktualnie oglądanych? Jego brak jest strasznie upierdliwy.

    • Tak, kwestia usuwania nieobejrzanych pozycji z listy też pojawiała sie w dyskusji. Pojawiały sie praktycznie wszystkie rzeczy, które przyjdą ci do głowy jako denerwujące/irytujące 🙂 Ja ma wrażenie, że teraz niedokończone rzeczy szybciej lądują „z tyłu” listy. Ale moze to tylko wrażenie…

  9. Od jakichś 15 dni testuję netflixa. Jestem także abonentem HBO GO. Muszę przyznać że Netflix buduje ogromne nadzieje, jeśli oferta będzie się rozbudowywała w tak szaleńczym tempie.. Powiem wam drodzy Państwo tak. Kiedyś pracowałem w wypożyczalni kaset i płyt DVD/Bluray. Za nowy film trzeba było zapłacić 5zł, wypożczając go na 24h. Teraz dajmy na to, że płacicie za netflix w pakiecie HD na dwa odbioniki ok.40zł. Jednocześnie możecie korzystać wy i np. wasi rodzice dzieląc koszta na dwa, wychodzi ok.20zł. Powiem więcej weźmy pakiet za ok.54zł i podzielmy na 4 zaprzyjaźnione głowy i podzielmy to na 4. Wychodzi 13zł/miesiąc z jedynym zastrzeżeniem, że każda z zaufanych nam osób nie powinna oglądać na więcej niż jednym odbiorniku na raz by nie wywalić z puli innej osoby. Czego więcej trzeba. Powiem wam szczerze. Jako filmomaniak zakochałem się w netflix, fakt na dziś oferta hbo go uzupełnia ofertę netflixa ze względu na rodzime produkcje (jeśli się chce mieć dostęp do wszystkiego). Ale jeśli chodzi o mnie to bardzo się cieszę, że w końcu za nieduże pieniądze można mieć dostęp do tak świetnie uporządkowanej treści. Mam nadzieję, że dzięki temu torrenty i podobne będą funkcjonować tylko po to by wymieniać się legalnymi treściami nie podlegającymi ochronie praw autorskich. A tak to dzięki netflix, że jesteś i dzięki za pracę jaką na co dzień wkładasz w to żeby sprostać wymaganiom jakże wybrednych Polaków.

  10. Gdyby nie głód treści w 4K i mglista obietnica większej ilości HDR niż sam Marco Polo i Meridan to żal by było płacić nawet te składkowe.

    • Pozycji z HDR jest trochę więcej niż tylko Marco Polo, oczywiście wiesz o tym bo jest stosowne oznaczenie w opisie filmu widoczne tylko na TV który to obsługuje, a Meridian to Dolby Vision też pojawia się oznaczenie,ale tylko LG posiada 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Proszę wpisać znaki z obrazka [wielkość ma znaczenie]

Loading Disqus Comments ...
Loading Facebook Comments ...